Reku®EKO–Nowoczesne rekuperatory Firmy Flop System

pokrywa przesunięta

Na 25-lecie działalności firma Flop System wprowadza na rynek serię nowoczesnych rekuperatorów Reku®EKO przystosowanych do współpracy z systemem SPIDERvent.


Standardowe wyposażenie rekuperatora w automatykę pozwalającą na pracę systemu w trybie stałego ciśnienia lub stałego wydatku, to rozwiązanie rzadko spotykane na rynku. Urządzenia zaprojektowane są głównie z myślą o wykorzystaniu ich w inteligentnych systemach selektywnej wentylacji na żądanie, gdyż dostarczają powietrze wtedy kiedy trzeba i w takiej ilości, jaka jest akurat potrzebna – automatycznie dostosowują wydajność do bieżącego zapotrzebowania na wentylację. Jednocześnie umożliwiają uzyskanie dodatkowych oszczędności energetycznych rzędu 20-30% w stosunku do tradycyjnych rekuperatorów z przeciwprądowymi wymiennikami ciepła, które nie posiadają trybu pracy wentylacji na żądanie.


Główne cechy rekuperatora :

      • silniki prądu stałego EC/DC,
      • wymiennik przeciwprądowy Recair (97% odzysk ciepła),
      • cichy,
      • grzałka elektryczna- wbudowana (w standardzie),
      • filtr świeżego powietrza F7 (w standardzie),
      • tryb stałego ciśnienia lub stałego wydatku (w standardzie),
      • możliwość zarządzania przez Internet (opcja),
      • możliwość współpracy z MODBUS (opcja),
      • programator tygodniowy z wyświetlaczem dotykowym w wersji KTS EXTRA,
      • gwarancja 24 miesiące.


Reku®EKO zaprojektowany został do współpracy z dwuśrednicowym systemem dystrybucji powietrza SPIDERvent®, który ukryć można całkowicie w elementach konstrukcyjnych budynku oraz systemami centralnej automatyki budynku. Na życzenie użytkownika może być zarządzany zdalnie poprzez platformę internetową (serwis na odległość).

Oszczędność energii i komfort użytkowników dzięki wentylacji na żądanie

Dach box

„Wentylacja na żądanie” z ang. demand – controlled ventilation (DCV) to sposób wentylacji polegającej na wykorzystaniu swojej mocy w tych momentach kiedy zapotrzebowanie na wymianę powietrza wzrasta, wraz ze zwiększoną aktywnością domowników i ich gości, skutkującym np. wzrostem poziomu CO2 w mieszkaniu. W magazynie Chłodnictwo i Klimatyzacja pojawił się artykuł poświęcony tej tematyce.

 

Zapraszamy do lektury.

 

 

 

W temacie wentylacji na żądanie zainteresowanych tematem przykładowy zestaw systemu SPIDERvent  z rekuperatorem RekuEKO .

Świeże powietrze w mieszkaniu-źródło.

Mogłoby się wydawać, że najprostszym rozwiązaniem oszczędzania ciepła byłaby rezygnacja z wentylacji lub jej znaczne ograniczenie.

Z kilku względów jest to jednak niedopuszczalne.

Należy pamiętać, że nasze domy i mieszkania są środowiskiem odizolowanym od świata zewnętrznego. Współczesny człowiek spędza średnio 90% swojego czasu w pomieszczeniach zamkniętych, a w przypadku kobiet pracujących w domu, współczynnik ten może sięgać nawet 95% i dlatego jakość powietrza wewnętrznego jest równie ważna, co jakość wody, którą pijemy.

Szczególnie w przypadku dzieci, których układ oddechowy rozwija się pierwszych kilku latach życia, jakość powietrza wewnętrznego jest szczególnie ważna.

W trakcie normalnego użytkowania pomieszczeń w ich wnętrzu wydziela się mnóstwo związków chemicznych i czynników biologicznych, które w przeważającej większości są szkodliwe, a przynajmniej uciążliwe dla mieszkańców. Wśród najważniejszych zanieczyszczeń typowych dla miejsc zamieszkałych przez ludzi wymienić można:

      • Produkty aktywności biologicznej ludzi i zwierząt domowych. Powietrze, które wydychamy oprócz dwutlenku węgla zawiera także amoniak, tlenek węgla i acetonu oraz około czterdzieści innych związków w proporcjach zależnych od diety. Złuszczone komórki skóry, które są siedliskiem bakterii, mimo, że są ciałami stałymi unoszą się w powietrzu i także mogą być wdychane przez ludzi. Mocz i kał zawierają mnóstwo szkodliwych substancji często bardzo lotnych
      • Dym papierosowy, zawierający ponad 2000 związków chemicznych, z których większość jest szkodliwa.
      • Palniki gazowe, kominki, gazowe podgrzewacze wody wydzielają duże ilości tlenku węgla i tlenków azotu, które są szczególnie niebezpieczne dla zdrowia.
      • Aerozole i inne substancje chemiczne wydzielające się ze środków kosmetycznych, tak powszechnie używanych.
      • Octan winylu i formaldehyd z żywic uretanowych, które wydzielają się z tapet wytłaczanych.

Wpływ tych wszystkich zanieczyszczeń na stan zdrowia mieszkańców jest bardzo niekorzystny.

W ostatnich latach następował ciągły wzrost ilości zachorowań na choroby układu oddechowego.

Gdyby utrzymywała się tendencja wzrostowa zapadania na alergie, to w roku 2010 wszyscy ludzie na ziemi byliby alergikami.

Ponadto brak odpowiedniej higieny powoduje rozprzestrzenianie się innych chorób zakaŹnych, takich jak świnka, ospa, odra czy różyczka.

Zatrucia tlenkiem węgla wydzielającym się podczas spalania gazu ziemnego w kuchence gazowej czy z podgrzewaczy wody często kończą się fatalnie, a liczba ofiar wyrażana jest w setkach rocznie.

W dobrze wywietrzonym mieszkaniu proces pogarszania się jakości powietrza zaczyna się zwykle w momencie uruchomienia kuchenki gazowej.

Fałszywe jest przekonanie, że okap czy wyciąg kuchenny eliminują problem szkodliwych produktów spalania gazu.

Część spalin zawsze opuszcza pion kuchenny i szybko rozprzestrzenia się po całym mieszkaniu.

Gotowanie i inne prace kuchenne dodają do powietrza spore ilości pary wodnej, a oddychanie ludzi – dwutlenku węgla. Podczas snu mieszkańcy wydychają około 20 litrów CO2 na godzinę i 20 innych toksycznych substancji. Jeśli okno w pomieszczeniu jest zamknięte wszystkie te związki będą ponownie wdychane przez mieszkańców. Dla przykładu: para śpiąca w sypialni o kubaturze 30 m3 wydychająca 40 l CO2 na godzinę wywoła podwyższenie stężenia CO2 o 1,33 l na godzinę.

Po ośmiu godzinach snu stężenie CO2 będzie wynosiło 10 l/m3. W rezultacie puls śpiącego wzrośnie o 20% a zakumulowane we krwi związki toksyczne wywołają poczucie zmęczenia.

Niedostateczna wentylacja prowadzi zatem do niedoboru tlenu i nagromadzenia się gazów szkodliwych dla mieszkańców, wywołuje niedotlenienie, alergie, astmę, i inne dolegliwości.

W związku z nieustanną produkcją pary wodnej podczas oddychania i prac kuchennych niedostateczna wentylacja wiąże się także ze wzrostem wilgotności powietrza, co na dłuższą metę także nie sprzyja mieszkańcom, a ponadto po wtargnięciu w ściany budynku wywołuje gwałtowny spadek ich izolacyjności i w długim okresie przyczynia się do dużych strat cieplnych, czyli powoduje osiągnięcie efektu dokładnie odwrotnego od zamierzonego.

Dodatkowo niedostateczna wentylacja obniża w znacznej mierze komfort mieszkania, w którym panują nieświeże zapachy różnego pochodzenia.

Wysoka wilgotność powoduje mnożenie się dużej ilości drobnoustrojów, także ujemnie wpływających na zdrowie i samopoczucie mieszkańców.

Należałoby również w tym miejscu wyjaśnić kilka kwestii związanych ze wzajemną zależnością między jakością powietrza a zdrowiem, co do których występują często wątpliwości.

Należy zawsze pamiętać, że:

      • Spacer czy gimnastyka na świeżym powietrzu w żadnym wypadku nie zrekompensują reszty dnia spędzonego w Źle wentylowanym pomieszczeniu.
      • Wyjazd na urlop w góry czy nad morze nigdy nie wyrówna całego roku spędzonego w Źle wentylowanych pomieszczeniach.
      • Wykonywanie ćwiczeń fizycznych w Źle przewietrzonym pomieszczeniu przyczynia się jedynie do pogorszenia samopoczucia i kondycji fizycznej, a nie do polepszenia. Ă?wicząc intensywnie wdychamy do 5 razy więcej powietrza niż w stanie spoczynku i tym samym, gdy jest ono nieodpowiednie nasz organizm wchłania 5 razy więcej toksyn.
      • Wszelkiego rodzaju aparaty odświeżające powietrze nie usuwają gazów ani drobnoustrojów i jako, że nie wymieniają powietrza ze środowiskiem zewnętrznym nie mogą zaopatrywać pomieszczenia w niezbędny do życia tlen.
      • Korzystanie z nawilżacza powietrza nie chroni przed chorobami układu oddechowego. Wysoka wilgotność powoduje szybszy wzrost drobnoustrojów, a szczególnie głównego producenta alergenów – roztocza. Wilgotność względna powietrza powinna być utrzymana poniżej 45% gdyż w środowisku takim nie mogą rozwijać się roztocza.
      • Wentylacja jest konieczna nawet, jeśli powietrze w danym rejonie jest bardzo zanieczyszczone. Wszystkie badania pokazują, że powietrze wewnątrz jest zawsze bardziej zanieczyszczone. Z powodu bardzo ograniczonej kubatury koncentracja wszystkich opisanych wyżej związków szkodliwych dla zdrowia ludzkiego a szczególnie, CO2 jest bardzo duża. Z wyjątkiem sytuacji katastroficznych wentylacja zawsze poprawia jakość powietrza wewnętrznego.
      • Wprowadzenie się do nowego domu nie jest w żadnym wypadku wejściem w czystą, nieskazitelną atmosferę jak mogłoby się wydawać. W nowych budynkach, niestety, w początkowym okresie wydzielają się bardzo duże ilości różnego rodzaju związków chemicznych, z których większość jest szkodliwa dla ludzi. Z uwagi na emisję tych szkodliwych związków i dużej ilości wilgoci, nowe domy trzeba wentylować bardziej intensywnie.
      • Nie jest prawdą, że wentylacja nie jest konieczna w pomieszczeniach, w których nie pali się papierosów. Dym papierosowy jest jednym z zanieczyszczeń, które z łatwością wyczuwamy. Duża ilość bardzo groŹnych zanieczyszczeń powietrza takich jak np. tlenek węgla jest całkowicie bezwonna i dlatego nie można rezygnować z wentylacji nawet, gdy nie wyczuwamy żadnych uciążliwych zapachów.
      • Korzystanie ze środków chemicznych maskujących niepożądane zapachy nie jest rozwiązaniem problemu niedostatecznej wentylacji, a jedynie tymczasowym jego ukryciem.

 

Wobec powyższych argumentów oczywistym jest wniosek, iż pewien poziom wentylacji jest absolutnie niezbędny i ograniczanie go jest z wielu powodów bardzo niekorzystne, a w celu zmniejszenia strat ciepła – po prostu nieskuteczne.

Zacznijmy od wentylacji ! ( 1998r.)

Artykuł dyskusyjny

Zacznijmy od wentylacji!
Któż z nas nie chciałby mieszkać w zdrowym domu…Zdrowym tzn. takim, który zbudowany został od podstaw z myślą o jego użytkowniku – doceniającym znacznie nowoczesnych materiałów użytych do jego wykonania.

Jako szczególnie ważne są zwykle postrzegane oszczędności energetyczne związane z eksploatacją budynku. Wśród nich na czoło wybijają się koszty ogrzewania, jako te, które w sposób najbardziej namacalny obciążające budżet domowy.

Z punktu widzenia użytkownika przyszłego budynku myślenie takie jest całkowicie zrozumiałe – nie ma sensu wydawać pieniędzy na budowę energochłonnego domu, gdy „pod ręką” są doskonałe materiały budowlane, a w naszej strefie klimatycznej zimy są dość chłodne (średnia temperatura w zimie w Polsce wynosi -3 °C. Oczywiste jest, że do budowy domu używane są nowoczesne materiały o wysokiej izolacyjności termicznej…i nie tylko ( na nasze nieszczęście!) spełniające najwyższe normy, materiałów tych jest rzeczywiście dostatek!

Z trudem przychodzi architektom prowadzić rozmowy z inwestorem na temat „konieczności wentylacji”, gdyż mają świadomość, że zakłócają w pewien sposób schemat myślenia „ekonomicznego”, do którego potencjalny inwestor nabrał już przekonania wskutek wieloletniej edukacji prowadzonej w środkach masowego przekazu i czasopismach popularno-naukowych. Wentylacja staje się tematem drugorzędnym stąd obaj w przekonaniu, że powietrze jakoś do mieszkania się dostanie –przystępują do omawiania spraw ważniejszych, w przekonaniu, że nie popełniają specjalnego błędu, bo w ostateczności można będzie….Otworzyć okno!

Można śmiało zaryzykować tezę, że przeciętny polski, prywatny (i nie tylko) inwestor myśli “termicznie”. Chwała mu za to, bo jest to przecież wymóg czasu, a także dowód wiedzy, jaką posiadł i zastosował, realizując tym samymi naczelną przesłankę „ myślenia ekonomicznego”, z którym to myśleniem do niedawna, nie było najlepiej w naszym kraju…

Gospodarka energetyczna, a mówiąc prościej -cena jednego kilowata energii – nakazuje podporządkować wszelkie działania w budownictwie spełnieniu wymogu oszczędnościowego, gdyż wynika to w bezpośredni sposób z ograniczonego charakteru źródeł energii stawianych do dyspozycji współczesnej energetyce.

Według tej zasady (logicznej z pozoru) postępuje się także na wszystkich etapach “łańcucha budowlanego”, gdzie pierwszym ogniwem jest inwestor, a ostatnim -użytkownik (w przypadku domów jednorodzinnych najczęściej pierwszym i ostatnim jest użytkownik). Spełnieniem tej zasady są także coraz “doskonalsze“ okna o wyrafinowanych okuciach i szybach posiadających niewyobrażalny do niedawna współczynniku przenikania cieplnego „K”

Materiały konstrukcyjne i wykończeniowe są w stanie sprostać najbardziej wybrednym gustom.

Asem atutowym w działaniach promocyjnych firm budowlanych stają się materiały termoizolacyjne stosowane zarówno w nowobudowanych domach jak i w tak zwanej “ „termorenowacji”.Na wszystkich giełdach i targach budowlanych widzimy i słyszymy to samo: „docieplanie”, ”styropian”, “wełna mineralna”, “izolacja”, “współczynnik K”…

FETYSZ TERMICZNY KRÓLUJE!

W tym samym czasie, tysiące polskich rodzin zastanawiają się, dlaczego pomimo tak wielkiej troski, z jaką przystąpili do budowy (remontu) domów swoich marzeń, pomimo tak starannego doboru materiałów budowlanych i dbałości wykonawców o ich należyte wykorzystanie (doprawdy, coraz częściej spotykane!) w ich domach i mieszkaniach „czegoś” brakuje…

Nie wiedzą bowiem, że brakuje po prostu POWIETRZA!

Obowiązujące przepisy i normy budowlane “wydają się myśleć termicznie” nie pamiętają jednak o człowieku i jego potrzebie zdrowego życia – jako wartości nadrzędnej i sensie wszelkich poczynań ekonomicznych, szczególnie wtedy, gdy odnosi się to do warunków, w jakich przychodzi mu spędzać znaczną część aktywnego czasu i wypoczywać. Te przepisy to typowe odzwierciedlenie relacji „tabakierki i nosa…”

Wilgotne i często zagrzybione ściany, zaparowane okna, mokre ręczniki w łazienkach, odpadające tapety, unoszący się zapach pleśni, zaduch i nieprzyjemny zapach w mieszkaniu, który przenika nasze ubrania -na nasze nieszczęście nie zdajemy sobie sprawy, że wychodząc do pracy zabieramy te zapachy ze sobą! Złe samopoczucie i ogólne rozdrażnienie spowodowane nadmiarem dwutlenku węgla w powietrzu, którym oddychamy przy jednoczesnym braku tlenu, senność, nadwrażliwość alergiczna – to tylko niektóre skutki braku wentylacji w naszych mieszkaniach, a dokładniej mówiąc „myślenia termicznego” w budownictwie.

Sytuację fatalnie pogarszają kuchnie gazowe, w Polsce nagminnie stosowane, które “wychwytując” tlen z powietrza, emitują jednocześnie dwutlenek węgla i… parę wodną uwalnianą do otoczenia w skutek spalania gazu! (nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę). To, że tu i ówdzie na ścianie pojawi się wywiewna kratka wentylacji grawitacyjnej jest w takich przypadkach tylko szkodliwe, gdyż utrwala błędne przekonanie domownika o tym, że w jego domu jest wszystko w porządku: jest kratka-jest wentylacja!

Niestety tylko nieliczni wiedzą, że jest to „pozorna wentylacja”, gdyż nie wydostanie się przez taką kratkę żadna porcja zużytego powietrza, o ile w tym samym czasie do mieszkania nie wprowadzimy równoważnej ilości powietrza świeżego!

WYWIEW=NAWIEW – oto fundamentalna zasada wentylacji (czytaj naszego zdrowia), o której nie wiedzieć dlaczego nie mówi się zbyt wiele, jeśli porównać z hałasem, jaki się czyni wokół termorenowacji, technologii suchego tynku, szyb niskoemisyjnych itp.

Zachwiana została równowaga, o której użytkownik budynku ma prawo nie wiedzieć, ale nie może nie wiedzieć o niej ten, który decyduje o efekcie dzieła powstającego w „łańcuchu budowlanym”.

BRAKUJE POWIETRZA – BRAKUJE ZDROWEGO ROZSĄDKU.

Bo czym jest ślepe stosowanie materiałów termoizolacyjnych w warunkach podwyższonej szczelności budynków mieszkalnych spowodowanych “nowoczesną” stolarką okienną, jak nie brakiem rozsądku i nie o rozsądek użytkownika tu chodzi – użytkownik staje się ofiarą niekompetencji, lekkomyślności, braku odpowiedzialności i wyobraźni u tych, którzy tworzą regulacje prawne i są odpowiedzialni są za projektowanie, nadzór budowlany i kontrolę sanitarną.

Wprowadzenie na rynek prostych rozwiązań technicznych, w postaci np. nawiewników okiennych, które rozwiązałyby ten problem nie tylko w nowo budowanych obiektach obwarowane zostało gigantyczną procedurą aprobacyjną.

Szkolenie rzesz architektów, którzy powinni być zobligowani do informowania potencjalnych inwestorów /użytkowników o konieczności projektowania właściwej wentylacji, może stanowić rozwiązanie w przyszłości, ale nie rozwiązuje problemu dziś. Dziś, póki co większą wagę przywiązuje się do upstrzonych światełkami halogenowymi sufitów, niż do świeżego powietrza! Wystarczyć wejść do przeciętnego, „odnowionego” sklepu lub odwiedzić znajomych, którzy „właśnie, co wprowadzili się do nowego domu” z trudem odnajdziemy choćby najskromniejsze elementy systemu wentylacji, a już na pewno nie odnajdziemy elementów wentylacji nawiewnej w tych miejscach.

Jedyne, co się nam uda odnaleźć, (choć nie zawsze!) to kratki wentylacyjne dla potrzeb palników gazowych, na które zwracają szczególną uwagę służby kominiarskie, ale, nie o potrzebach palników ten artykuł, a o potrzebach ludzi, którzy aby sprawnie funkcjonować też muszą otrzymać powietrze.

Doświadczenia rozwiniętych krajów Zachodniej Europy w tym szczególności krajów skandynawskich są skarbnicą, której przecenić nie sposób. Wystarczy jedynie po nie sięgnąć i nie próbować wyważać otwartych drzwi, których nikt w Europie przed nami nie zamyka, a już na pewno nie zamyka przed tymi, którzy po nie chcą sięgnąć.

Po prostu – ZACZNIJMY OD WENTYLACJI.

Janusz Kopecki

„FLOP SYSTEM – systemy komfortowej wentylacji”

ul. Kiełczowska 64

51-315 Wrocław

tel./fax (71) 325 15 60

21.10.1998r.

 

*Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.