Nieżyciowe przepisy, szykanujące nawiewniki okienne w wentylacji mechnicznej mieszkań

Dlaczego nawiewnik okienny ma ograniczony strumień powietrza do 30 m3/h , gdy jest elementem systemu  wentylacji mechanicznej?

Z formalnego punktu widzenia brytyjski wyrób budowlany, jakim jest nawiewnik okienny, udostępniany na rynku innego kraju- członka Unii Europejskiej lub kraju stowarzyszonego, nie musi spełniać wymagań określonych w  regulacjach prawnych innego kraju niż Wielka Brytania, o ile spełnia wymagania podstawowe obiektu budowlanego, związane  głównie z bezpieczeństwem obiektu i jego użytkowania.

Wyrób taki- nawiewnik okienny ręczny Select Xtra XS13+XC13 4400EA, 41.39 m3/h biały (RAL9010), składający się z regulatora nawiewu i czerpni powietrza, został legalnie wprowadzony do obrotu na terenie Unii Europejskiej i udostępniany jest w Polsce przez firmę Flop System sp. z o.o.

W Wielkiej Brytanii przepisy w zakresie wyrobów wentylacyjnych do zastosowania w budownictwie mieszkaniowym są nb. zdecydowanie „postępowe”. Na nich bardzo często wzorowanych jest wiele standardów technicznych, w tym przepisów i norm zharmonizowanych np. norma badania nawiewników okiennych. Tworzone w Polsce regulacje w zakresie procedur i metodyki badań wyrobów budowlanych,  jak np. norma PN-EN 13141-1,  w znacznej części bazują na pierwotnych normach ustanowionych w ramach British Standard (BS).

Anachroniczny zapis, jaki znalazł się niestety w aktualnej Polskiej Normie Budowlanej (Prawo Budowlane), ograniczający strumień powietrza do 30 m3/h,  gdy zastosowanie ma wentylacja mechaniczna, nie znajduje żadnego logicznego uzasadnienia, tym bardziej, że jednocześnie nie ma ograniczeń ilości nawiewników zamontowanych w konstrukcji jednego okna.

Pytanie więc,  jakie znaczenie ma to, że powietrze zewnętrzne przechodzi PASYWNIE przez nawiewnik w oknie do wnętrza budynku, w wyniku „naturalnego” podciśnienia,  wytworzonego „ciągiem kominowym” wentylacji grawitacyjnej wskutek konwekcji,   czy też w wyniku pracy wentylatora zbiorczego ,znajdującego się np. na wylocie z pionu wentylacyjnego na dachu. Efekt zawsze jest taki sam.

„Praw fizyki pan nie zmienisz” -:) 

Dlatego m.in. w Wielkiej Brytanii ( i nie tylko tam) strumień powietrza przedostającego się przez otwarty nawiewnik, wyższy niż „prawidłowy- polski” tj. 30 m3/h, nie jest „zabroniony”, gdyż tam użytkownik, to z założenia, osoba myśląca racjonalnie i odpowiedzialna, w przeciwieństwie do traktowania go przez polskiego normodawcę, zakładającego konieczność wprowadzania  zabezpieczeń „debiloodpornych”, nawet  w konstrukcjach tak prostych jak ręcznie regulowane nawiewniki okienne …

Chybiony jest też, powtarzany często przez autorytety budowlane na „salonach budowlanych” argument,  że zimy w Wielkiej Brytanii są cieplejsze niż w Polsce, gdyż np. w Szkocji, zimowe warunki termiczne są analogiczne, a nawet ostrzejsze niż w niektórych regionach Polski.  

Jak wspomniałem wcześniej, łączny strumień powietrza dwóch nawiewników „dobrych”, gdy zamontujemy je w jednym oknie będzie wynosił 60 m3/h, czyniąc zdecydowanie więcej „szkody”  (dyskomfortu termicznego oraz  straty ciepła) niż jeden nawiewnik, o strumieniu np. 40 m3/h, który byłby wystarczający ze względów higienicznych i komfortu użytkownika.

Czy więc zamontowany w oknie zostanie jeden dłuższy, czy też dwa krótsze nawiewniki efekt nawiewu jest ten sam.

 Mało tego  stosując np. dwa nawiewniki tzw. automatyczne (np. ciśnieniowe czy higro) nieposiadających możliwości ręcznej redukcji strumienia przez użytkownika, łączny ich strumień będzie wynosił np. 60 m3/h, a użytkownik, gdy nie będzie miał możliwości ich wygodnego, ręcznego przymknięcia, po prostu zaklei je taśmą – co jest spędzającym sen z powiek „standardem”,  znanym wszystkim  polskim deweloperom od lat…  

Podsumowanie.

Nie ma żadnego rozsądnego przeciwskazania, do stosowania w polskich warunkach klimatycznych, nawiewników okiennych o strumieniu jednostkowym wyższym niż 30 m3/h, w sytuacji gdy użytkownik może w wygodny sposób i w każdej chwili przymknąć urządzenie, wykorzystując elementy jego konstrukcji.

 Bez znaczenia będzie, czy „chłód i powiew” będzie dostawał się do wnętrza pokoju przez nawiewnik w oknie wskutek ciągu, wygenerowanego grawitacyjnie czy mechanicznie.

Mało tego, w warunkach praktycznych, przy bardzo dynamicznym naporze wiatru na elewację, chwilowa różnica ciśnień pomiędzy wnętrzem budynku i jego środowiskiem zewnętrznym może sięgać kilkuset Pa !   To z tego m.in. powodu, okna bada się na przenikanie wody opadowej przy obciążeniu  kilkuset Pa !

W takich warunkach system wentylacji grawitacyjnej działa najgorzej, tj. z największą szkodliwością zarówno dla użytkownika i samego budynku.

Wnioski.

  1. Prawo Unii Europejskiej nie pozwala na restrykcyjne traktowanie w drugim kraju Unii wyrobu budowlanego producenta a kraju pierwszego, o ile wyrób ten spełnia on wymagania prawne obowiązujące w tym kraju i został legalnie wprowadzony do obrotu. I nie jest ważne, że regulacje dotyczące danego rodzaju wyrobu w kraju drugim są inne niż w kraju producenta.
  2. Rozróżnienie dopuszczalnych wielkości strumienia powietrza przepływającego przez otwarty nawiewnik (bo  o otwartym nawiewniku jest mowa, nie o przymkniętym!), w zależności od mechanizmu wymuszającego ten strumień, jest nieuzasadnione ani względami praktycznymi, ani teoretycznymi.
  3. Nawiewnik o strumieniu 30 m3/h przy 10 Pa, zainstalowany w oknie lokalu mieszkalnego, w którym zaprojektowano wentylację grawitacyjną, wyrządzić może o wiele większe „szkody”,  niż gdyby ten sam nawiewnik był elementem systemu wentylacji mechanicznej, gdzie o ilości powietrza, jakie przezeń może się przedostać „decyduje” wentylator wyciągowy, który pracuje z określoną prędkością obrotową, wytwarzając właściwe podciśnienie w pionie wentylacyjnym, a w konsekwencji w otworze przegrody zewnętrznej, w której osadzony jest np. nawiewnik okienny.
  4. Gdy dodatkowo wentylator ten jest w stanie pracować w funkcji stałego ciśnienia (aktualnie bardzo często praktykowane rozwiązanie techniczne) NIE doprowadzi się nigdy do niekontrolowanego nawiewu przez nawiewnik, co na pewno zaistnieje, w przypadku wentylacji grawitacyjnej.    

Ps. O aspekcie „akustycznym” w/w ograniczenia, generującym fatalne skutki estetyczne i finansowe (koszty budowy)  postaram się napisać w przyszłości.

Janusz Kopecki

Flop System sp. z o.o.

2020.10.05

Oszczędność energii i komfort użytkowników dzięki wentylacji na żądanie

Dach box

„Wentylacja na żądanie” z ang. demand – controlled ventilation (DCV) to sposób wentylacji polegającej na wykorzystaniu swojej mocy w tych momentach kiedy zapotrzebowanie na wymianę powietrza wzrasta, wraz ze zwiększoną aktywnością domowników i ich gości, skutkującym np. wzrostem poziomu CO2 w mieszkaniu. W magazynie Chłodnictwo i Klimatyzacja pojawił się artykuł poświęcony tej tematyce.

 

Zapraszamy do lektury.

 

 

 

W temacie wentylacji na żądanie zainteresowanych tematem przykładowy zestaw systemu SPIDERvent  z rekuperatorem RekuEKO .

Wymagania dla budynków po 2020 roku

monolit skrzynka

W artykule opisano wymagania w zakresie efektywności energetycznej stawiane nowym budynkom zgodnie z zapisami znowelizowanego rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. W sposób szczególny przeanalizowano możliwość wypełnienia wymagań mających obowiązywać od 1 stycznia 2021 r. Zgodnie z wynikami analizy osiągnięcie wymaganej wartości wskaźnika zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną EP za pomocą rozwiązań konwencjonalnych (tj. obejmujących zastosowanie przegród o lepszej izolacyjności termicznej i odzysku ciepła oraz poprawę efektywności systemu c.o. i c.w.u.) jest możliwe, wiąże się jednak z poniesieniem znaczących nakładów inwestycyjnych, może ponadto wpływać niekorzystnie na właściwości użytkowe budynku.

 W 2017 roku pojawiły się nowe wymagania prawne ograniczające zużycie energii w nowo projektowanych budynkach. Następne zaostrzenie wymagań będzie obowiązywać w 2019 roku i będzie dotyczyć budynków użyteczności publicznej, by ostatecznie w 2021 roku zakończyć proces dojścia wszystkich  budynków do standardu nZEB. Jednym z uzasadnień zmian prawnych wdrożenia procesu powstawania budynków o niemal zerowej charakterystyce energetycznej był wpływ do budżetu około 170 mln zł rocznie. Czy ograniczanie wymagań prawnych rzeczywiście zwiększy wpływy do budżetu czy może doprowadzi do przeciwnego efektu ze względu na znacząco większe koszty budowy, utratę zdolności kredytowych części społeczeństwa, a w rezultacie do zmniejszenia ilości budowanych domów?

Po kilku latach wdrożenia zapisów Dyrektywy EPBD w wielu krajach rozpoczęła siędyskusja nad sensownością ekonomiczną i techniczną wprowadzonych zmian. Poniższy artykuł wpisuje się w ogólnoeuropejską dyskusję nad prawnymi wymaganiami w zakresie energochłonności budownictwa, opłacalnością budowy budynków niskoenergetycznych, pasywnych i niemal zero energetycznych.
 
Zwolennicy budownictwa energooszczędnego sugerują, że w budownictwie istnieją duże rezerwy i niezwykły potencjał zmniejszenia zużycia energii – i jest to prawda. Zachęcają do bardziej energooszczędnych rozwiązań i ograniczeń, głównie w zakresie izolacyjności termicznej przegród budowlanych. Często uzasadniają swoje stanowisko wymaganiami prawnymi obowiązującymi w innych krajach EU, nierzadko zalecenia wynikające z różnych idei wznoszenia budynków, np. o pasywnej charakterystyce energetycznej. Oczywiście takich idei jest więcej, a ja przywołałem tę najbardziej reklamowaną w Polsce. Wyznaczone w Dyrektywie EPBD kierunki pozwalały rozwijać się budownictwu energooszczędnemu o EU<40 kWh/m²rok, niskoenergetycznemu o EU<25 kWh/m²rok oraz pasywnemu o EU<15 kWh/m²rok. 
 
Minimalne wymagania prawne obowiązujące w rożnych krajach EU nie traktowały w ten sam sposób obowiązku energooszczędności, choć w Polsce starano się nas przekonać, że zaproponowane zapisy w Warunkach Technicznych są niewystarczające i powinniśmy zużycie energii ograniczyć jeszcze bardziej. Zaskoczeniem dla wielu ekspertów, choć nie mówi się o tym oficjalnie, jest rozpoczęta w Niemczech dyskusja nad zbyt ostro postawionymi minimalnymi wymaganiami prawnymi. W porównaniu z wymaganiami obowiązującymi w Polsce, większość wymagań krajów UE wydaje się zdecydowanie łagodniejsza. Czy jest zatem prawdopodobne, że przekroczyliśmy zdrowy rozsądek ustanawiając tak ambitne cele, na które niekoniecznie nas stać? Sprawa nie jest taka prosta.
 
Warunki klimatyczne w Niemczech i Austrii są generalnie nieznacznie łagodniejsze. Średnia wartość stopniodni Sd wynosi około 3000, co w prostym przeliczeniu czyni nasz klimat o około 27% bardziej chłodny. Z tego powodu, wykorzystując proste przeliczenia izolacyjność, U ściany powinno wynosić około 0,23 W/m²K w stosunku do wymagań Niemieckich. Można by wykorzystać przyjęte przez zachodnich sąsiadów wartości do określenia Polskich wymagań prawnych pod warunkiem, że nasi sąsiedzi się nie pomylili. Warunki klimatyczne w Czechach są zbliżone do polskich. Średnia wartość stopniodni Sd wynosi około 3800. Czesi przyjęli graniczne wymagania izolacyjności termicznej przegród zdecydowanie łagodniejsze od Polskich. Skandynawskie kraje charakteryzują się zdecydowanie chłodniejszy klimatem, średnia wartość stopniodni Sd wynosi około 4500 i więcej, co czyniłoby uzasadnionym stosowanie bardziej rygorystycznych wymagań. Określenie optymalnych rozwiązań nie jest zależne jedynie od występującego na danym terenie niskich temperatur, ale od wszystkich parametrów klimatu zimą i latem. Przy takim podejściu do zagadnienia wartości optymalne w zakresie izolacyjności termicznej są weryfikowane przez pojemność cieplną, powierzchnię przegród przeźroczystych, zyski wewnętrzne, konieczność chłodzenia… Analizując tabele 1 można zauważyć, że minimalne wymagania izolacyjności termicznej przegród dla Polski są zdecydowanie ostrzejsze od wymagań obowiązujących w Niemczech, Austrii czy Czechach i podobne do wymagań w Danii czy Norwegii. Analiza wartości granicznych współczynników przenikania ciepła U przyjętych w różnych krajach UE wskazuje, że przyjęte w Polsce wartości są zbyt rygorystyczne.
 
https://www.oknonet.pl/img/newsy/daes/_big/2017-03-09_121516.jpg?1489059365782
 
Interesujące jest porównanie minimalnych wymagań w zakresie przegród przeźroczystych. Wartości graniczne są bardzo wymagające, a co za tym idzie – kosztowne. Dla wielu ekspertów wzorcowym rozwiązaniem są okna spełniające wymagania dla budynków pasywnych o Uw<0,8 W/m²K. Przedstawiana argumentacja wskazuje na dodatni bilans energetyczny takiego rozwiązania, co oznaczałby, że budynek wykonany z przegród przeźroczystych o takich parametrach nie wymagałby ogrzewania, co jest oczywistą nieprawdą. Stosowanie okien o takich parametrach okazuje się nieekonomiczne. Podobnie ma się sprawa z oknami dachowymi. Szczegóły analiz zamieszczono w tabelach poniżej.
https://www.oknonet.pl/img/newsy/daes/_big/2017-03-09_121800.jpg?1489059385743
https://www.oknonet.pl/img/newsy/daes/_big/2017-03-09_121835.jpg?1489066681456
 
Wprowadzone w 2014 roku znowelizowane Warunki Techniczne skutkowały teoretycznie zmniejszeniem energochłonności budynków. Zaproponowane zmiany prawne obejmowały trzy przedziały czasowe: 1) 2014-2016 roku, 2) 2017-2021 (2019) roku, 3) od 2019 budownictwo publiczne i od 2021 roku dla wszystkich budynków.
 
https://www.oknonet.pl/img/newsy/daes/_big/2017-03-09_121916.jpg?1489066729214
Wprowadzone w 2014 roku zmiany były niewielkie i nie wpływały znacząco na koszty budowy. Lepsze parametry energooszczędne osiągnięto przede wszystkim dzięki nowemu podejściu do określania strat ciepła przez wentylację naturalna oraz podejściu do bilansowania energii na potrzeby ciepłej wody użytkowej, co praktycznie nie zwiększyło kosztów budowy. Nowe bilansowanie zużycia energii na wentylacje naturalną jest sprzeczne z wymaganiami higienicznymi i nie ma nic wspólnego z ideą budownictwa energooszczędnego. Gdybyśmy spełniali wymagania higieniczne to budynki budowane wg WT 2014 roku musiałyby być znacznie bardziej kosztowne. 
 
Koniec 2016 roku obfitował w większą niż zwykle ilość projektów budowlanych. Powodem były nadchodzące w 2017 roku zmiany warunków technicznych, które wpływają na zwiększenie kosztów budowy. Zdaniem deweloperów, Polacy szukają przede wszystkim mieszkań i domów tanich. Inwestorzy i deweloperzy świadomi nadchodzących konsekwencji finansowych, wynikających ze zmian prawnych, starali się złożyć możliwie jak największą ilość projektów budowlanych. Cel było oczywisty: uzyskanie pozwolenia na budowę w oparciu o wymagania prawne obowiązujące w 2016 roku. Czy przeczucia i obawy inwestorów rzeczywiście są uzasadnione?  Czy budynki projektowane wg wymagań WT 2017 będą dużo droższe i o ile? Pozostaje także najważniejsze pytanie: czy nasze społeczeństwo stać na takie zmiany? A o ile będą droższe budynki budowane wg WT 2021 (2019). Aby uzyskać odpowiedzi na pytania przeanalizowano trzy typowe, najczęściej sprzedawane projekty gotowych domów.
 
» KOSZTY BUDOWY 
 
Do stycznia 2017 roku domy jednorodzinne powinny charakteryzować się wskaźnikiem nieodnawialnej energii pierwotnej EP ≤ 95 kWh/m²rok. Wykonanie i zaprojektowanie budynków wg tych wymagań narzuca:
 
» Wykonanie przegród spełniających co najmniej wymagania prawne WT 2017 (lub lepiej);
 
»Zastosowanie kotłowni gazowej kondensacyjnej z automatyką oraz z kolektorami słonecznymi i wentylacją naturalną lub zastosowanie kotłowni gazowej kondensacyjne oraz wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła lub kotłowni opartej o pompę ciepła oraz wentylację naturalną.
 
Zestawienie zapotrzebowania na energię użytkowa EU, końcową EK i pierwotną EP zamieszczono w tabeli poniżej.
 
https://www.oknonet.pl/img/newsy/daes/_big/2017-03-09_121949.jpg?1489066774462
 

Całkowite koszty inwestycji budynku spełniającego aktualne wymagania prawne osiągnięte różnymi metodami są zbliżone. Aby móc ocenić i porównać uzyskane wyniki, poddano szczegółowej analizie trzy typowe, najczęściej sprzedawane domy jednorodzinne o powierzchniach:

» mały dom typu A o Af= 84,7 m²
» duży dom typu B o Af = 227 m²
» średni dom typu C o Af = 137,9 m²

Dane o budynkach A, B, C pozyskano ze stron internetowych renomowanych biur projektowych. Budynki spełniają wymagania prawne na 2016 rok. Szczegóły zamieszczono w tabeli poniżej.

https://www.oknonet.pl/img/newsy/daes/_big/2017-03-09_122032.jpg?1489066812639

Następnie zaprojektowano budynki typu A, B, C tak, aby spełniły wymagania prawne na rok 2017 i 2021, określono charakterystykę energetyczną, koszty budowy, koszty eksploatacji, wzrost kosztów budowy oraz oszacowano czas zwrotu poniesionych nakładów. W poniższych tabelach dokonano szczegółowych zestawień.

https://www.oknonet.pl/img/newsy/daes/_big/2017-03-09_122203.jpg?1489066859532

https://www.oknonet.pl/img/newsy/daes/_big/2017-03-09_122240.jpg?1489066866464

https://www.oknonet.pl/img/newsy/daes/_big/2017-03-09_122305.jpg?1489066872034

Koszty budowy budynków projektowanych na 2017 rok są wyższe o około 20 tyś złotych, tj. o około 10% w stosunku do wymagań z roku 2014. Wzrost kosztów na 1 m² wynosi około od 150 do 200 zł/m². Roczne koszty eksploatacyjne są o około 0,5 zł/m² niższe względem kosztów eksploatacyjnych budynków wg WT 2014. Czas zwrotu poniesionych nakładów względem budynków spełniających wymagania z 2014 roku wynosi około SPBT 25-30 lat.
 
Koszty budowy budynków projektowanych na 2021 (2019) roku są wyższe o około 30% w stosunku do budynku wg wymagań z 2014 roku, co stanowi około od 350 do 400 zł/m². Roczne koszty eksploatacyjne są o około 0,85 zł/m² niższe względem kosztów eksploatacyjnych budynków wg WT 2014. Czas zwrotu poniesionych nakładów względem budynków spełniających wymagania z 2014 roku wynosi około SPBT 35-40 lat.
 
» PODSUMOWANIE
 
Spełnienie wymagań prawnych na 2017 spowoduje wzrost kosztów budowy o około 7-12%, a dla budynków wykonanych wg wymagań na 2021 rok wzrost kosztów wyniesie ok. 25-35% w zależności od strefy klimatycznej. Czas zwrotu poniesionych nakładów jest dłuższy niż 25 lat. Miesięczna rata 30-letniego kredytu wzrośnie dla budynków wg WT 2017 o około 150 do 200 zł, a dla budynków wg WT 2021 o 300 do 450 zł/mc w zależności od wielości budynku. Jest to stosunkowo dużo kwota. Spełniając wymagania prawne 2017 trzeba będzie spłacić kredyt większy o łączną kwotę od 50 do 85 tyś. zł, a dla budynku wg 2021 roku od 100 do 200 tyś zł większą (w zależności od wielkości budynku).
 
Ceny energii nie rosną tak szybko jak sugerowano, a koszty energooszczędnych rozwiązań nie tanieją tak, jak się tego spodziewano. Niewątpliwie poprawiana jest nieznacznie efektywność energetyczna urządzeń, głównie pomp ciepła i oświetlenia. W związku z tym należy zadać sobie ponownie pytanie, jakie parametry uznawane są optymalne, przyjęte w cyklu „życia” przy uwzględnieniu siły nabywczej i zdolności kredytowej społeczeństwa? Czy rzeczywiście przyjęte wartości w Warunkach Technicznych są optymalne dla polskiego społeczeństwa? 
 
Zbyt wygórowane i zbyt kosztowne wymagania prawne mogą stać się fikcją. Inwestorzy narażeni na zbyt kosztowne rozwiązania przyjęte w projektach będą wprowadzać na własne ryzyko zmiany mające wpływ na gorszą jakość energetyczną budynków, a co za tym idzie – mające negatywny wpływ na jakość środowiska naturalnego. Zwolnienie z obowiązku wykonywania świadectw charakterystyki energetycznej domów jednorodzinnych przyczynia się do powstawania budynków, które – ze względu na stosunkowo wysokie koszty – spełniają wymagania prawne jedynie na papierze. Świadome omijanie prawa ze względu na niekorzystne dla inwestorów skutki ekonomiczne rodzi bardzo zły zwyczaj. Wydaje się, że lepszym będzie zatrzymanie wymagań np. na poziomie WT 2017 i zachęcanie przez promowanie budownictwa niemal zeroenergetycznego – nZEB, a nie zmuszanie do budowy ekonomicznie nieuzasadnionego budownictwa zeroenergetycznego. Pozwoli to dostosowywać rozwiązania do możliwości finansowych inwestora.
 
Na podstawie przeprowadzanych analiz jest niemal pewne, że należy jeszcze raz ponownie poddać próbie przyjęte w 2014 wartości i zastanowić się, czy stać nas na realizację zaleceń Dyrektywy EPBD wg przyjętych zapisów prawnych.
 
Autor tekstu: Jerzy Żurawski, Dolnośląska Agencja Energii i Środowiska
 

Literatura

1. Rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 5 lipca 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (DzU 2013, poz. 926).
2. Żurawski J., Panek A., Analiza wymagań energetycznych w projekcie zmiany rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, Konferencja IZOLACJE 2013.
3. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 3 czerwca 2014 r. w sprawie metodologii obliczania charakterystyki energetycznej budynku i lokalu mieszkalnego lub części budynku stanowiącej samodzielną całość techniczno-użytkową oraz sposobu sporządzania i wzorów świadectw charakterystyki energetycznej (DzU 2014, poz. 888).
4. Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (DzU nr 89/1994, poz. 414, z późn. zm.).
5. PN-EN ISO 13790:2009 Energetyczne właściwości użytkowe budynków. Obliczanie zużycia energii do ogrzewania i chłodzenia.

 

Wykorzystano materiały: http://www.rynekinstalacyjny.pl

Gdy z nawietrzaka wieje chłodem…

wentylacja

Dlaczego nawietrzaki ścienne, w polskich warunkach klimatycznych, powinny być wyposażone w dodatkową-  ręczną regulację nawiewu?

 

•    Dane opublikowane przez producenta ANJOS

Powyższy wykres obrazuje jak działa regulacja ciśnieniowa w nawiewniku ściennym francuskiej firmy ANJOS.

Punkt A wskazuje na zakładaną w projekcie wartość przepływu (nawiewu) powietrza przez urządzenie do pomieszczenia.
Punkt B wskazuje na bardzo często występujący w praktyce poziom ciśnienia na elewacji, w której zamontowany jest nawiewnik (dlatego okna badane są m.in. przy poziomie ciśnienia powietrza zewnętrznego 150Pa).
O ile nadmiarowe  powietrze  (np. 50 m3/h przy 100Pa jak pokazuje punkt B na wykresie)  w porze „ciepłej” z reguły nie stanowi problemu użytkowego, gdyż temperatura napływającego do pokoju powietrza jest dość wysoka np. +15…20 st. C jesienią, o tyle taka ilość powietrza o temperaturze „zimowej” np. -5 st. C lub -10 st. C – to już BARDZO POWAŻNY PROBLEM dla użytkownika, który odbiera to jako olbrzymią uciążliwość i natychmiast stara się ograniczyć nawiew „zimna” do pomieszczenia (pokoju).

O ile urządzenie będzie wyposażone w ręczny, dodatkowy regulator nawiewu, użytkownik po prostu przymknie ten nawiewnik stosownie  do swoich potrzeb, gdy na dworze panuje wichura, a uchyli z powrotem, jak pogoda na zewnątrz ustabilizuje się.

Dlatego wszystkie nawietrzaki ścienne produkowane w krajach o chłodnym klimacie wyposażone są w ręczną regulację przymknięcia.   

 

O tych właściwościach powinni pamiętać zarówno architekci, projektanci instalacji sanitarnych ale przede wszystkim inwestorzy, na których to w ef

Przykłady właściwie wykonanej szczeliny wentylacyjnej

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Poniżej prezentujemy przykłady poprawnej instalacji – wykonania frezu pod nawiewniki przez firmę F.H.U Dobry Dom Serwis – Autoryzowaną Grupę Montażową FLOP SYSTEM.

Montaż nawiewników okiennych wykonują odpowiednio przeszkoleni pracownicy przy pomocy profesjonalnego sprzętu (prowadnicy oraz frezarki), którym wykonujemy jednolitą szczelinę wentylacyjną, a nie jak większość firm, które jedynie kaleczą okna wykonując pojedyncze otwory niezapewniając przy tym optymalnej wentylacji.

Często jesteśmy zmuszeni poprawiać otwory wykonane przez inne firmy w celu poprawnego funkcjonowania nawiewu. (widać na zdjęciu).

O fachowym wykonywaniu przez nas usług świadczy długa lista referencji uzyskanych od naszych klientów.

 

W przypadku wykonania niepoprawnego frezu istnieje możliwość uszkodzenia istniejącego okna, dlatego osoby zajmujące się montażem nawiewników okiennych powinny posiadać profesjonalny sprzęt oraz wiedzę na temat budowy okna.

Problemy kontrolowanej wentylacji – Flop System.

Problemy współczesnej wentylacji mieszkań to nie tylko kwestie techniczno-finansowe czy zdrowotne lecz przede wszystkim socjologiczne.

Praktyka z jaką mamy do czynienia na etapie wprowadzania „pod strzechy” elementarnych zasad kultury technicznej z zakresu wentylacji mieszkań jest tego najlepszym przykładem.

I mowa tu nie tylko o strzechach jakodomach , strzechy to także ośrodki akademickie, biura projektów, właściwe agendy administracji państwowej odpowiedzialne za realizację polityki mieszkaniowej oraz samorządy i spółdzielnie mieszkaniowe.

W Polsce problemem numer jeden stanie się wkrótce w budownictwie problem PRZESZCZELNIONYCH POMIESZCZEŃ – głównie budynków mieszkalnych.

Problemy wentylacji mieszkań w dobie intensywnej „krucjaty termicznej” , którą na pewno niesie ustawa o termomodernizacji mogą stanąć na miejscu drugim ale nie mogą być spychane na miejsca dalsze !

Paradoksalnie, efektem postępu technologicznego jest budowanie domów zbyt szczelnych .

Pamiętać należy, że dla człowieka powietrze jest tym czym dla ryby woda – jest to nasze środowisko życia! Banalna prawda , która nie dociera prawie do nikogo…

Obowiązujące w dniu dzisiejszym normy budowlane wydają się „myśleć termicznie”
i nie zawsze w sposób właściwy odczytują potrzeby przyszłego użytkownika, który przede wszystkim powinien zapewnić sobie i swoim najbliższym zdrowe mieszkanie, w którym przychodzi mu spędzać większość swego życia.
Według GUS , ponad 62 % dorosłych i co czwarte dziecko w Polsce cierpi na przewlekłe choroby, 50 % ludzi w wieku 30 – 39 lat oraz prawie wszyscy ludzie starsi.

W nowoczesnych krajach, które wcześniej niż Polska zdały sobie sprawę z konieczności oszczędzania energii, problematyka zdrowego mieszkania i ochrony zdrowia jest zdecydowanie eksponowana. Powszechnie stosowane są tam okienne nawiewniki powietrza tzw. LISTWY WENTYLACYJNE, które mogą być montowane we wszystkich rodzajach okien : drewnianych, aluminiowych , plastikowych itp.

Nawiewniki okienne są najczęściej wystarczającym elementem uzupełniającym istniejący system wentylacji grawitacyjnej. Montowane w górnej części okna dostarczają do pokoju świeże powietrze, w efekcie powietrze stęchłe i wilgotne usuwane zostaje przez system wentylacji grawitacyjnej.

Aktualnie istnieje wiele rozwiązań technicznych i „trendów” w dziedzinie wentylacji z wykorzystaniem nawiewników okiennych.

Dość popularne są te, których charakterystyka działania w dużym stopniu zależy od poziomu wilgotnośći w mieszkaniu (higrosterowanie) – otwarcie i zamknięcie ich odbywa się „automatycznie” – uwalniając użytkownika z odpowiedzialności za nadzór nad nimi.

Innym rozwiązaniem są listwy wentylacyjne o ręcznej regulacji poziomu otwarcia (ilości przepuszczanego powietrza). Jeszcze innym są nawiewniki o ciśnieniowej regulacji nawiewu – tu kontrola ilości przepływającego przez urządzenie powietrza odbywa się samoczynnie, w zależności od różnicy ciśnień pomiędzy otoczeniem budynku a jego wnętrzem.

Rzetelna analiza tych trzech konstrukcji wskazuje na następujące ich zalety i wady:

1. nawiewniki higrosterowane:

 

      • zaleta: samoczynnie reagują na nadmiar wilgoci w pomieszczeniu, użytkownik nie musi pamiętać o ich otwieraniu i przymykaniu
      • wada: nie reagują na zmiany ciągu wentylacyjnego , który jest uzależniony od takich czynników jak temperatura powietrza na dworze, siła wiatru, wysokość komina wentylacyjnego (czytaj – piętro na którym znajduje się nasze mieszkanie).
      • reagując na poziom wilgoci w mieszkaniu usuwać mogą w nadmiarze powietrze, a wraz z nim ciepło z naszego mieszkania
      • z uwagi na wewnętrzną budowę ( konieczność umieszczenia elementu higroczułego) są to dość pokaźnych rozmiarów urządzenia ,które zamontowane w górnej części ramy okiennej na pewno nie zdobią okna,
      • stosunkowa wysoka cena (ok.160,-)

2. Listwy wentylacyjne o ręcznej regulacji :

 

      • zaleta : wysoka estetyka z uwagi na małe wymiary , niska cena , możliwość kierowania do mieszkania strumienia powietrza według indywidualnych potrzeb domownika . Możliwość płynnego dostosowania poziomu otwarcia nawiewnika do specyfiki mieszkania – ilości osób w pomieszczeniu , usytuowania mieszkania w budynku wielokondygnacyjny. Dzięki niskiej cenie (ok.35,- ) możliwość zamontowania w każdym oknie -stąd uzyskanie równomiernej wentylacji całego mieszkania ,co jest bardzo istotne. Przy właściwej eksploatacji możliwość dokładnego ustawienia „dokładnie pod potrzebę” i ograniczenia nadmiernych strat ciepła i nadmiernej wentylacji.
      • Wada: nie reagują samoczynnie na zmiany temperatury powietrza na zewnątrz i wilgotności wewnątrz budynku oraz na wilgoć. Konieczność „pamiętania ” o urządzeniach w domu . Przy niewłaściwej obsłudze możliwość przechłodzenia mieszkania w okresie zimowym np. gdy nie ma nas w domu (praca, szkoła) lub gdy śpimy.

3. Nawiewniki samoczynne -ciśnieniowe :

 

      • zaleta: bardzo precyzyjna samokontrola ilości powietrza nawiewanego do pomieszczenia . Reagowanie na zmiany różnicy ciśnień wywołane wiatrem , spadkiem temperatury na zewnątrz, wzrostem temperatury w mieszkaniu np. w kuchni podczas gotowania, samoczynne dostosowywanie się urządzenia do wysokości piętra, na którym zostało zamontowane i w konsekwencji siły ciągu grawitacyjnego , którego skuteczność uzależniona jest zdecydowanie od wysokości komina wentylacyjnego . Skutkiem tego w sposób bardzo precyzyjny chroni przed niepotrzebną utratą ciepła z jednej strony i zapewnia stały nawiew świeżego powietrza z drugiej.
      • wada: brak możliwości płynnej -ręcznej regulacji poziomu otwarcia, stosunkowo wysoka cena (ok.60,-), aktualnie dostępne na rynku modele nie dają się zamontować centralnie (symetrycznie ) w ramie okna lecz na jego jednym jego końcu- co nie poprawia estetyki całości i wygląda dość topornie.

 

Pamiętajmy ,że w myśl obowiązujących w naszym kraju ,przez kilka dziesięcioleci, przepisów budowlanych, powietrze miało dostawać się do mieszkań przez nieszczelności stolarki okiennej ! Regulacje te utraciły swą aktualność , gdyż …nieszczelności w stolarce brak.
Nie ma nieszczelności – nie ma powietrza !
Listwy wentylacyjne są więc ratunkiem dla tysięcy mieszkań w Polsce , w których w drodze działań renowacyjnych wymieniono okna „stare” na „nowe” lub zamontowano nowoczesną stolarkę okienną -obojętnie czy z PCW, drewna czy aluminium.
Z pewnością wprowadzenie ich do powszechnej praktyki budowlanej zakończy zmorę „płaczących okien” i grzybów na ścianach tak „modernizowanych” mieszkań.
Spółdzielniom mieszkaniowym oszczędzi problemów z utyskującymi użytkownikami, którzy nieświadomi ich rzeczywistego źródła ,zawsze będą kierować swe żale do właściciela lub administratora budynku.
Oprócz listew wentylacyjnych czy nawiewników jak chcą niektórzy nazywać te urządzenia (nie zawsze działają one jako elementy nawiewu powietrza gdyż często pełnią funkcję wywiewników – z uwagi na stosunkowo chaotyczny proces wentylacji jaki przebiega przy ich użyciu w przeciętnym mieszkaniu) istnieją inne sposoby wentylacji mieszkań.
Do najbardziej skutecznych i energooszczędnych należą z pewnością systemy wentylacji mechanicznej nawiewno-wywiewnej ( tzw. zbilansowanej) gdzie elementem podstawowym jest rekuperator – czyli urządzenie w którym następuje odzysk ciepła z powietrza usuwanego na zewnątrz i które to powietrze dostarczane jest i usuwane z pomieszczeń systemem kanałów wentylacyjnych połączonych z rekuperatorem. Koszt takiego systemu dla domu o pow. ok. 130 m2 może wynosić ok. 5000 do 7000 złotych.
Z uwagi na strach przed utratą pieniędzy , które w powszechnym mniemaniu „wywiane” zostaną z domu wraz ze powietrzem wentylacyjnym rozwiązanie to ma szansę względnej popularyzacji w Polsce.
Nie przeceniałbym jednak tych szans , gdyż niewątpliwą wadą jego jest to ,że trzeba ponieść dodatkowy koszt , a na to jest bardzo trudno wysupłać dodatkowe pieniądze tym którzy budują domy .Niestety inwestycja w system wentylacji mieszkania uważana jest ( głównie chyba za sprawą niedoinformowanych architektów ,którym w tej chwili narażam się bardzo mocno , ale taka jest prawda !) za inwestycję dodatkową a nie podstawową jak np. okna , drzwi, podłogi itp.
” Od lat ludzie jakoś żyli nie zawracając sobie głowy wentylacją i jakoś było …” – oto największy przeciwnik postępu a jednocześnie najgorszy doradca -konserwatyzm.
Reasumując , należy podkreślić niewątpliwy fakt ,że aby upowszechnić wiedzę o potrzebie wentylacji naszych mieszkań należy przede wszystkim wskazywać na możliwości ograniczenia strat ciepła jakie tkwią w nas samych, poprzez świadome kształtowanie mikroklimatu wewnętrznego mieszkań oraz z drugiej strony w urządzeniach wentylacyjnych ograniczających zużycie energii.
Ten kierunek wydaje się właściwy i potwierdzają to prowadzone badania w krajach zachodniej Europy nad systemami wentylacji ,które w pierwszej kolejności zapewnią ograniczenie nadmiernej ucieczki ciepła wskutek działającej wentylacji a tym samym doprowadzą do oczekiwanego przez wszystkich rozwiązania ,
gdzie „wilk syty i owca cała”.
FLOP SYSTEM

Janusz Kopecki

 

 

*Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Zdrowie a wentylacja

Wiele osób chorych na alergię lub astmę dąży, aby w swoim mieszkaniu stworzyć idealne warunki do życia. Osoby te tworzą zamknięte pomieszczenia broniąc się przed zewnętrznymi zanieczyszczeniami. Często pierwszym krokiem jest wymiana starej nieszczelnej stolarki okiennej na nowa o wysokiej klasie szczelności. W ten sposób powstaje mieszkanie-puszka, wewnątrz którego istnieje wiele źródeł zanieczyszczeń, o czym często nie wiemy.

W wyniku wzrostu znaczenia efektywności energetycznej szczelne budynki stały się częstym zjawiskiem a rola wentylacji nabrała szczególnego znaczenia. Kiedy pomieszczenie mieszkalne jest dobrze ogrzewane i izolowane, nadmiar wilgoci, który się kumuluje musi być odprowadzony za pomocą wentylacji, która przeciwdziała pojawieniu się pleśni. Najczęściej stosowanym sposobem wentylacji jest wietrzenie pomieszczeń poprzez otwarcie okien. Powoduje to jednak drastyczną utratę ciepła, co jest sprzeczne z funkcjami okna. Wynikają one z przeznaczenia zarówno pomieszczenia jak i budynku jednak do podstawowych należą:

      • oświetlenie pomieszczeń światłem dziennym,
      • wentylacje – infiltracje powietrza pomieszczeń,
      • ochrona przed stratami ciepła, hałasu, zapachami, zapyleniem itp.

Większość mieszkańców naszego kraju mieszka w domach, w których okna z założenia pełniły funkcję wspomagającą ubogą wentylację. Projektanci z góry zakładali, że wymiana powietrza dokonywała się przez szczeliny pomiędzy skrzydłem okna a ościeżnicą, pomiędzy ościeżnicą a murem oraz pomiędzy szybą a drewnianą ramą. Kłopoty zaczęły się, gdy na rynku pojawiły się okna wysokiej jakości o wyrafinowanych okuciach i szybach o niewyobrażalnej do niedawna izolacyjności. Dziś szyba o współczynniku K=1,1 ( norma 2,6 k) staje się standardem w stolarce otworowej. Powypaczana stolarka okienna z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych okazuje się dobrodziejstwem dla budynków. Tyle, że coś za coś: rosnące rachunki za ogrzewanie mieszkań wynikają z tej dobrej cyrkulacji powietrza.(niekontrolowana ilość powietrza nawiewanego).

Wysoka cena energii nakazuje podporządkować wszelkie działania czynnikowi ekonomicznemu, zarówno na etapie budowy jak i te związane z przyszłą eksploatacją.

Z punktu widzenia użytkownika wydaje się to zrozumiałe – nie ma sensu wydawać pieniędzy na budowę energochłonnego domu, gdyż w naszej strefie klimatycznej pod uwagę bierze się dość chłodne zimy.

Wentylacja w mieszkaniu powinna spełniać poniższe warunki:

      • zapewniać przyjemny mikroklimat i dobrą jakość powietrza w pokojach,
      • powstrzymać rozwój pleśni,
      • zapobiegać powstawaniu szkód wywołanych wilgocią,
      • redukować emisję hałasu wewnątrz i na zewnątrz,
      • redukować zapotrzebowanie na energię cieplną,
      • usuwać poza obręb mieszkania:
      • dwutlenek węgla
      • parę wodną
      • tlenek węgla,
      • uboczne „produkty” funkcjonowania gospodarstwa domowego,
        zapachy,
      • dym tytoniowy,
      • usuwać zjonizowane powietrze i radon.

Rozwój cywilizacji przyniósł ze sobą wyższy standard życia, ale jednocześnie choroby cywilizacyjne. Około 60% społeczeństwa krajów wysoko uprzemysłowionych cierpi na różnego rodzaju alergie. Jest to spowodowane wysokim zanieczyszczeniem powietrza, ale także obniżeniem odporności organizmu człowieka. Nauczyliśmy się z tym żyć, choć nie jest to przyjemne i wcale tak nie musi być.

Wyniki licznych badań wskazują, że człowiek spędza ponad 90% czasu w pomieszczeniach. Są to:

      • pomieszczenia mieszkalne,
      • pomieszczenia miejsc pracy,
      • pomieszczenia budynków użyteczności publicznej.

Człowiek wdycha około 500 litrów powietrza na godzinę, a podczas wysiłku fizycznego nawet ośmiokrotnie więcej. Cząstki zanieczyszczeń mniejsze niż 1 mikron ( sierść zwierząt, naskórek, roztocza, zarodniki grzybów i pleśni) stanowią 90% wszystkich cząstek zawieszonych w powietrzu. Należą one do najsilniejszych alergenów. Gdy dostaną się do płuc wraz z wdychanym powietrzem, ograniczają ich efektywność.

Wiele osób zauważa dyskomfort panujący w pomieszczeniach, który spowodowany jest wieloma czynnikami. Wyniki badań przedstawia poniższa tabela.

Tabela 1

Liczba odpowiedzi (na stu ankietowanych) wskazujących na problemy z występowaniem określonego czynnika związanego z jakością środowiska w pomieszczeniach ( na podstawie badań ankietowanych w Szwecji)

 

Czynnik środowiska
wewnętrznego powodujący
dyskomfort w pomieszczeniu
BiuraMieszkania
KobietyMężczyźniKobietyMężczyźni
Przeciągi154312
Zbyt wysoka temperatura8615
Zbyt niska temperatura14528
Powietrze niświeże2615212
Suche powietrze4216515
Nieprzyjemy zapach9517
Elektryczność statyczna7512
Dym papierosowy12735
Hałas97213
Oświetlenie148--
Pył--314
      • Uwzględniono tylko odpowiedzi: „tak, często – w każdym tygodniu”.
      • Jak możemy zauważyć większość ankietowanych jako czynnik dyskomfortu wymieniła nieświeże powietrze, zbyt suche powietrze oraz dym papierosowy. Czynniki te zdecydowanie w największym stopniu wpływają na dyskomfort odczuwany przez osoby przebywające w pomieszczeniu.

*Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone.
Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Szczelne pomieszczenia.

Tak jak ryba potrzebuje czystej wody, tak człowiek potrzebuje zawsze zdrowego i świeżego powietrza. To ważne życiowe prawo przestało obowiązywać wraz z rozwojem naszej cywilizacji. Przy wysokich kosztach energii nasze okna szczególnie w zimnych porach roku pozostają zamknięte. Kiedy jednak zostaną otwarte do pomieszczenia wdziera się hałas i kurz, ponadto ucieka ciepłe powietrze, którego ogrzanie jest bardzo kosztowne. W wyniku wzrostu znaczenia efektywności energetycznej szczelne budynki stały się częstym zjawiskiem a rola wentylacji nabrała szczególnego znaczenia.

Większość mieszkańców naszego kraju mieszka w domach, w których okna z założenia pełniły funkcje wspomagającą ubogą wentylacje. Projektanci z góry zakładali, ze wymiana powietrza dokonywała się przez szczeliny pomiędzy skrzydłem okna a ościeżnicą, pomiędzy ościeżnicą a murem oraz pomiędzy szybą a drewnianą ramą. Kłopoty zaczynają się, gdy montowane są okna wysokiej jakości o wyrafinowanych okuciach i szybach o niewyobrażalnej do niedawna izolacyjności. Dziś szyba o współczynniku K=1,1 ( norma 2,6 k) staje się standardem w stolarce otworowej. Wiele osób w trosce o swoje środowisko mieszkalne oraz koszty, jakie ponoszą w wyniku ogrzewania wymienia starą stolarkę otworowa na nowoczesną o wysokiej klasie szczelności. Powypaczana stolarka okienna z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych okazuje się w tym przypadku dobrodziejstwem dla budynków, gdyż następstwem braku dopływu świeżego powietrza jest niezdrowy klimat, wilgoć i zagrożenia naszego zdrowia wywołane wysoką koncentracją zanieczyszczeń powietrza.

Powietrze w pomieszczeniach mieszkalnych może być skażone:

  • zanieczyszczeniami powietrza atmosferycznego,
  • występujące naturalnie ( np. mikroorganizmy, radon)
  • zanieczyszczeniami emitowanymi z materiałów budowlanych i wykończeniowych,
  • zanieczyszczeniami „bytowymi” (spalanie gazu, palenie papierosów,
  • stosowanie różnych środków czystościowych itp.),
  • zanieczyszczeniami mikrobiologicznymi takimi jak: grzyby, pleśnie, bakterie.

Człowiek wdycha około 500 litrów powietrza na godzinę, a podczas wysiłku fizycznego nawet ośmiokrotnie więcej. Cząstki zanieczyszczeń mniejsze niż 1 mikron ( sierść zwierząt, naskórek, roztocza, zarodniki grzybów i pleśni) stanowią 90% wszystkich cząstek zawieszonych w powietrzu. Należą one do najsilniejszych alergenów. Gdy dostaną się do płuc wraz z wdychanym powietrzem, ograniczają ich efektywność. Często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele źródeł zanieczyszczeń znajduje się w naszym domu..

Jeśli temperatura powietrza w pomieszczeniu jest zbyt niska, natychmiast odczuwamy chłód, jeśli przepływ powietrza jest zbyt intensywny, odczuwamy przeciąg, gdy wilgotność powietrza jest niska, odczuwamy w gardle suchość, pękają nam wargi, gdy jest nadmierna – pocimy się. Halas natychmiast nam przeszkadza. Niestety nie odczuwamy zagrożeń zatruć w powietrzu, większość trucizn jest, bowiem bezwonna. Stwierdzono, ze w malej kuchni przy zamkniętym oknie, bez wentylacji po włączeniu kuchenki gazowej już po kilku minutach stężenie trującego CO w powietrzu przekracza kilkunastokrotnie wartości dopuszczalne a stężenie trujących tlenków azotu przekracza kilkudziesięciokrotnie wartości dopuszczalne dla naszego zdrowia.

Często zapominamy, ze montując szczelne okna zamykamy jedyną drogę dla świeżego powietrza. Po zamontowaniu nowych okien najczęściej stosowanym sposobem wentylacji jest wietrzenie pomieszczeń poprzez otwarcie okien. Powoduje to jednak drastyczną utratę ciepła. Nie możemy jednak zapominać o aspekcie zdrowotnym. Wyniki licznych badan wskazują, ze człowiek spędza ponad 90% czasu w pomieszczeniach.

Prowadzone na zachodzie badania nad Syndromem Chorego Budynku potwierdziły, ze główną przyczyną niedomagań ludzi zamieszkujących takie budynki jest zła jakość znajdującego się w nich powietrza. Zgodnie ze wskazaniami światowej Organizacji Zdrowia budynki, w których ponad 30% użytkowników jest niezadowolona z warunków klimatu wewnętrznego, klasyfikuje się właśnie jako „budynki chore”. Wielu zamieszkujących je lokatorów odczuwa różne dolegliwości (senność, zmęczenie, nudności, zawroty głowy, drażliwość, zaburzenia pamięci, ociężałość, szybkie i łatwe męczenie się, długotrwale bóle i częste przeziębienia, podrażnienie błon śluzowych oczu, nosa, krtani, gardła, zaczerwienienie skóry, objawy zbliżone do astmy: ucisk w klatce piersiowej, duszności). Na wystąpienie dolegliwości wpływa wiele czynników, ale przede wszystkim zła jakość powietrza spowodowana niewystarczającą wentylacją.

Często wymieniając stolarkę okienna nie zdajemy sobie sprawy, ze w ten sposób stworzymy nieprzyjazne dla naszego zdrowia środowisko. Nasz dom zmienia się w termos, w którym jest wiele zanieczyszczeń. Dlatego powinniśmy przed podjęciem decyzji o wymianie stolarki zorientować się czy dany producent zastosował w swoich wyrobach możliwość rozszczelnienia.

Wiele polskich rodzin zastanawia się, dlaczego pomimo tak wielkiej troski, z jaką przystąpili do budowy lub remontu domów, pomimo tak starannego doboru nowoczesnych materiałów budowlanych i dbałości wykonawców o ich należyte wykorzystanie, w ich domach bądź mieszkaniach brakuje powietrza. Ponadto pojawiają się wilgotne i zagrzybione ściany, zaparowane okna, mokre ręczniki w łazienkach, odpadające tapety, pleśń, zaduch i nieprzyjemny zapach. Domownicy skarzą się na złe samopoczucie, nadwrażliwość alergiczną i ogólne rozdrażnienie spowodowane nadmiarem dwutlenku węgla i brakiem tlenu w otaczającym powietrzu.

W nowoczesnych krajach, które wcześniej niż Polska zdały sobie sprawę z konieczności oszczędzania energii, problematyka zdrowego mieszkania i ochrony zdrowia jest zdecydowanie eksponowana. POWSZECHNIE STOSOWANE są tam okienne nawiewniki powietrza tzw. LISTWY WENTYLACYJNE. Mogą być montowane do wszystkich rodzajów okien: drewnianych, aluminiowych i plastikowych (PCV). Montowane w górnej części okna dostarczają do pokoju świeże powietrze z zewnątrz, w efekcie czego stęchłe i wilgotne powietrze z pomieszczenia usuwane zostaje przez system wentylacji grawitacyjnej.

Male gabaryty tych urządzeń (długość ok. 25 cm, wysokość 1,8 cm) oraz wysoka estetyka wykonania sprawiają, ze okna w nie wyposażone dadzą użytkownikowi maksimum komfortu i poczucie bezpieczeństwa spowodowane tym, ze bez otwierania okien dostarczamy do pomieszczenia świeże powietrze w sposób ciągły, odpowiednio do naszych potrzeb.

Zasadniczą ich cechą jest to, ze ilość dostającego się do mieszkania powietrza jest kontrolowana przez użytkownika. Może on ustawić zarówno poziom ilości powietrza jak i kierunek jego nawiewu, unikając w ten sposób ryzyka przeciągów i nadmiernych strat ciepła w okresie zimowym. Można zwiększyć lub zmniejszyć ilość nawiewanego powietrza niezależnie od poziomu wilgotności czy temperatury, natomiast z uwzględnieniem chwilowego zapotrzebowania na świeże powietrze spowodowane np. obecnością gości.

Listwy wentylacyjne są powszechnie stosowane w Skandynawii, gdzie klimat jest zdecydowanie chłodniejszy od naszego. Właściwie zamontowane i użytkowane wpływają na długotrwałe użytkowanie mieszkań, poprawę warunków zdrowotnych i w efekcie obniżenie całkowitych kosztów eksploatacyjnych mieszkań (przy uwzględnieniu częstotliwości koniecznych remontów spowodowanych nadmiarem wilgoci i starzeniem się typowych materiałów wykończeniowych jak tapety, wykładziny itp.)

Dodatkowych atutem tego rozwiązania są bardzo niskie koszty inwestycyjne. Koszt takiego urządzenia to ok. 30 PLN. Jego prostota sprawia, ze może ono być zamontowane przez domownika w już istniejącym oknie, przy użyciu powszechnie dostępnych narzędzi, takich jak wiertarka i śrubokręt. Wartym podkreślenia jest, ze montaż listwy dokonywany jest bez ingerencji w metalowe wzmocnienie profilu w oknach z PCV

Pamiętajmy, ze obowiązujące w naszym kraju (przez kilka dziesięcioleci) przepisy budowlane, w myśl, których powietrze miało się dostawać do mieszkań przez „nieszczelności stolarki okiennej” utraciły aktualność, gdyż takich nieszczelności w nowoczesnej stolarce brak.

Zdecydowanie najniższe koszty wystąpią, gdy listwy wentylacyjne zamontowane zostaną przez producenta okien. Wielu z nich już stosuje je w swoich produktach, a niektórzy myślą o wprowadzeniu listwy wentylacyjnej , jako standard do produkowanych przez siebie wyrobów. Że tak się wkrótce stanie jest tylko kwestią czasu. Z pewnością wprowadzenie ich do powszechnej praktyki budowlanej zakończy zmorę „płaczących okien” i grzybów na ścianach mieszkań, w których zastosowano nowoczesną stolarkę okienną, a spółdzielniom mieszkaniowym oszczędzi problemów z utyskującymi użytkownikami, którzy nieświadomi ich rzeczywistego źródła, zawsze będą kierować swe żale do właściciela lub administratora budynku.

Janusz KOPECKI

FLOP SYSTEM sp. z o.o.

 

*Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Nowoczesny i inteligentny system wentylacji w przedszkolu Mokronosek

wentylacja

Nowoczesny, inteligentny system wentylacji w przedszkolu Mokronosek.

Przedszkole Mokronosek zostało wyposażone w jeden z najnowocześniejszych systemów wentylacji w Europie: hybrydowy system wentylacji, na żądanie z rekuperacją ciepła RekuTOTUS.
Pozwoliło to firmie FLOP SYSTEM jako projektantowi i generalnemu wykonawcy spełnić oczekiwania jakie zostały postawione przez inwestora mające na celu stworzenie dla dzieci zdrowego, energooszczędnego środowiska do zabawy i rozwijania swoich umiejętności.
Inteligentny system wentylacji hierarchicznej w układzie stałego ciśnienia, który został wykorzystany w przedszkolu Mokronosek ma na celu wentylację sal zabawowych oraz łazienek tylko w takim wymiarze w jakim jest to potrzebne i daje osobom przebywającym w budynku optymalne warunki bytowania.
„Sercem” całego systemu jest centrala wentylacyjna RekuTOTUS, którą wyposażono w najnowocześniejsze rozwiązania pozwalające jej dynamicznie reagować na wiele zmiennych, które są wyznacznikami intensywności wymiany powietrza. Przy całym tym zaawansowaniu urządzenie to dodatkowo odzyskuje ciepło i chłód oraz filtruje powietrze.
Użytkownicy obiektu mają styczność bezpośrednio z czujnikami CO2/temperatury w salach zabaw oraz czujnikami PIR w łazienkach. Czujniki te na bieżąco monitorują poziom stężenia dwutlenku węgla i dopasowują wydajność wentylacji do aktualnych potrzeb indywidualnie dla każdej sali osobno w tym samym czasie.
Dodatkową zmienną jaką bada czujnik jest temperatura powietrza w pomieszczeniach co pozwala zachować ją na optymalnym poziomie. Ma to bardzo duże znaczenie kiedy poziom CO2 nie jest jeszcze duży a nasłonecznienie powoduje wzrost temperatury w sali. Czujniki PIR natomiast pilnują czy w łazienkach ktoś przebywa obecnie aby móc w takim przypadku zwiększyć wydajność wywiewu usuwając wszelkie zapachy oraz wilgoć.

 

*Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.